Skąd się biorą miejsca pracy ?

W niedawnym wywiadzie dla TVN drogi prof. Balcerowicz odniósł się do raportu organizacji Oxfam mówiacego o rosnących nierównościach na świecie i problemach z tym związanych. Balcerowicz w tej kwesti wypowiedział się w swoim stylu. Powiedział : „To prostacka analiza pod publiczkę. Z faktu, że jakaś fundacja coś zrobiła nie wynika, że coś nie jest jeszcze emocjonalną brednią”. Podsumowanie to jest typową nie emocjonalną brednią jakich wiele wypowiada ostanimi czasy Balcerowicz. Od profesorów wymaga się że podchodzą krytycznie do rzeczywistości i oceniają ją z naukowego punktu widzenia. Niestety Balcerowicz od samego poczatku jego działaności, kiedy to został namaszcony przez Sachsa, powtarza te same truizmy z których już sam Sachs wyrósł i za które przeprasza. Niestety z ubolewaniem obserwuje że znajdują się ludzie którzy nadal mu wierzą i traktują jego słowa za prawdziwe. Jak każda nauka ekonomia także czyni postępy i nie koniecznie teorie które mogły by uchodzić za prawdziwe jakiś czas temu są prawdziwe dziś. Znaczenie nierówności na świecie jest zauwarzane przez większość ekonomistów w tym takich ludzi jak Piketty czy Stiglitz. Stiglitz, noblista, były główny ekonomista banku światowego. Człowiek o wielkim dorobku ekonomicznym popełnił książke – „Cena nierówności” – w której opisuje w jaki sposób całe społeczeństwa cierpią z powodu rosnących nierówności. Podążając za tokiem myślenia Balcerowicza, Stiglitz wypisuje „emocjonalne bzdury”. I teraz jest pytanie czy Stiglitz się myli czy raczej to Balcerowicz jest niepoprawnie uparty w swoich twierdzeniach. Jednak wydaje mi się to drugie patrząc na dorobek naukowy Balcerowicza i jego sponsorów można twierdzić że nawet sam profesor może nie wierzyć w to co mówi, jednak jest do tego zmuszony by nie stracić źródła dochodu.

Jednak zastanówmy się bez wielkich analiz dlaczego te duże nierówności są złe nawet z punktu widzenia kapitalisty ( niestety bogaty nie znaczy mądry co się potwierdza w wielu przypadkach ) o czym oni sami zdają się nie pamiętać. Dlaczego w gruncie rzeczy transfery socjalne takie jak 500 + służa kapitalistom ?

Otóż należało by się rozprawić na sam początek z wielkim mitem jakim jest to że to przedsiębiorcy kreują miejsca pracy. Nie. Nie jest to do końca prawda. Przedsiębiorcy jedynie reagują na zapotrzebowanie rynku. To popyt tworzy miejsca pracy. W rachunku ekonomicznym kapitalisty pracownicy są traktowani na równi z innymi zasobami. A nie kupuje się przecież surowców czy maszyn bez potrzeby, gdy nie istnieje perespektywa zwiekszenia produkcji. A produkcja zwiększa się gdy rośnie popyt na wytwarzane dobra. Miejsca pracy dlatego są tylko wypadkową cyklu gospodarczego. A koncentracja kapitału nie prowadzi w rzadnym razie do zwiększenia popytu, wrecz do jego redukcji. Wszytkie teorie o skapywaniu bogactwa nie potwierdziły się empirycznie, i wszystkie przywileje dla bogatych doprowadziły do odwrotnych sutków niż te zakładane. W dzisiejszym świecie gdy istnieje wiele dróg pomnażania kapitału nie koniecznie przez produkcje i realną gospodarkę kapitał jest inwestowany na rynkach finasowych które nie prowadzą do zwiększenia się zamożności całych społeczeństw.

Każdy średniorozgarnięty obserwator życia ekonomicznego może zauważyć że koncentracja kapitału i koncentracja mocy wytwórczych którym to sprzyja deregulacja gospodarki prowadzi do tzw „optymalizacji zatrudnienia” czyli jego zmniejszenia. Wraz ze spadkiem ilości miejsc pracy spada także popyt na rynku co prowadzi do dalszej presji na optymalizacje. Co doprowadza do takiego długiego kryzysu światowego jaki mamy dotychczas. Nikt jednak z establishmentu nie chce dążyć do dekoncentracji kapitału bo jest to nie w interesie najbogatszych i ich klientów wśród polityków.

Tutaj zbawienna jest redystrybuycyjna rola państwa. To państwo poprzez transfery socjalne, inwestycje infrastrukturalne i inne podobne instrumenty może skierować strumień pienięzy do konsumentów którzy będą tworzyć popyt, a miejsca pracy zaczną same powstawać. Obcinanie kosztów pracy jest drogą do nikąd. Przecież przy obniżce kosztów pracy kapitaliści nie zaczną płacić więcej tylko zachowają zysk z oszczedności dla siebie co jest zgodne z ich krótkoterminowymi korzyściami. Tak samo jest z opodatkowaniem. Zmniejszenie opodatkowania to zysk dla przedsiebiorcy a strata dla Państwa które mogło by transferować te pieniądze do realnych konsumentów tworząc popyt.

Patrząc z także z innej perespektywy, gdy już popyt zostanie wygenerowany miejsca pracy zaczną powstawać wzrośnie presja na podwyżki ( spowodowanie spadkiem bezrobocia ) co spowoduje dalsze napędzanie popytu i wzrost.

Jest to bardzo prosta zależność której ortodoksyjni ekonomiści jeszcze wierzący w ekonomię Friedmana starają się nie widzieć lub nie chcą jej widzieć bo nie jest to w interesie ich grupy interesów.

Wzrost związany z wzrostem popytu jest także korzystny dla drobnych przedsiębiorców którzy wraz ze wzrostem zamożności społeczeństwa mogą znaleźć zbyt na swoje produkty i usługi i tym samym się bogacić. Niestety wielu z nich ogarniętych wolnorynkową propagandą tworzoną w interesie najbogatszych nie chce przyjąć tego faktu do siebie, marząc że sami kiedyś będą na tyle bogaci by dobić do tego 1 %.

Tak że po przez bardzo prostą analizę można zauważyć że nierówności społezne wywołane poprzez koncentracje kapitału nie są „emocjonalną brednią” i szkodzą nie tylko samej gospodarce ale także przedsiębiorczości która nie może znaleźć zbytu na swoje produktu i usługi. O innych negatywnych skutkach takich jak wzrost przestępczości czy obniżenie stabilności społeczeństw nie wspomnę bo dla wolno rynkowców są to emocjonalne brednie. Najważniejsze jest by wreszcie skończyć z mitem że to bogaci kreują miejsca pracy bo tak nie jest. Miejsca pracy kreuje popyt. A on zależy od zamożności społeczeństwa. I napewno popyt wzrasta wraz z programem 500+ ,co już widać, a nie z obniżeniem podatków dla najbogatszych. Bo to obniżenie podatków nie przekłada się na zwiększenie ilości gotówki w portfelach zwykłych konsumentów co udowadnia rzeczywistość.

 

 

 

Written By

Polak z urodzenia, obywatel świata z wyboru. Osiadły między trzema krajami.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *